RSS
 

Chwyciło mnie za serce i postanowiłam pomóc

12 mar

12.03.2015

Z wielkim żalem i bólem w sercu chciałabym poinformować, że

Wiktorek, po długiej i ciężkiej chorobie odszedł dziś nad ranem do

Grona Aniołków. Spoczywaj w pokoju Mały Waleczny.

 

Pani Mariola z Niemiec załatwiła wraz z ciocią Wiktorka wyjazd do Berlina na konsultację okulistyczną i neuropediatryczną na dzień 27.03.2015, okulista w Polsce miała przyjść do Wiktorka 17.03.2015 na badanie i wydanie opinii, był wybrany lekarz do transportu Wiktorka.

Wszystko już było dograne prawie na ostatni guzik i nie udało się :(  Wiktorek odszedł po cichu we śnie rano

Takim Go zapamiętajmy.

wiktorek

 

Pożegnanie i ostatnia droga Wiktorka dnia 14.03.2015 o godz. 12:00

 

wiktorek

 

17.11.2014

W chwili obecnej Wiktor jest na turnusie rehabilitacyjnym w Przeźmierowie koło Poznania od 12 listopada około 3 tygodnie.

Pani Monika Falkenberg przetłumaczyła dokumenty Wiktorka i jest w kontakcie z klinikami. Jeżeli będę wiedziała coś więcej dam Wam znać.

Ja staram się na bieżąco kontaktować z rodziną Wiktorka a zwłaszcza Jego ciocią Beatą.
http://kobieta.onet.pl/dziecko/samotny-ojciec-opiekuje-sie-pieciorgiem-dzieci-dramat-rodziny/m3h3d

 

Nadal proszę Was o wsparcie finansowe dla Wiktorka.

————————————————————————————————————————————————

 info na dzień 02.09.2014

 

Moi drodzy, jest pewna rodzina, która potrzebuje pomocy.

Samotnie wychowujący ojciec został sam z 5-tką dzieci a do tego dwa lata temu zachorował najmłodszy członek tej rodziny Wiktor Gostyński. Chciałabym abyśmy wspólnie pomogli tej rodzinie i wpłacili chociażby symboliczną kwotę na konto fundacji.

Wiktor urodził się w 2007 roku, tak jak mój syn Kuba. Historia chwyciła mnie bardzo za serce i wycisnęła kilkanaście łez. Nie mogła przejść obok tej rodziny obojętnie dlatego proszę Was o pomoc.

Poniżej informacje o nich.

http://wolsztyn.naszemiasto.pl/artykul/wolsztyn-zostal-z-piatka-dzieci-i-kredytem,1447741,art,t,id,tm.html

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/samotny-ojciec-piatki-dzieci-walczy-o-zdrowie-najmlodszego-syna/szx4l

 

     Andrzej Gostyński z Wolsztyna, zajmujący maleńkie mieszkanko na poddaszu przy ul. 5 Stycznia w Wolsztynie, ubiega się o zmianę lokalu komunalnego na większy. Ojciec wraz z pięciorgiem dzieci, mieszka na 31 metrach kwadratowych.- Najmłodszy Wiktor ma pięć lat chodzi do przedszkola, Angelika dziewięć, Mateusz szesnaście, Piotr siedemnaście i Adrian osiemnaście lat- opowiada Andrzej Gostyński- Dzieci rosną i coraz trudniej nam pomieścić się w tych dwóch małych pokoikach.Wolsztynianin wystąpił do Urzędu Miasta o zmianę mieszkania komunalnego na większe. Urzędnicy jednak karzą czekać. Mieszkanie znajduje się na poddaszu, mężczyzna samodzielnie przerobił skrytkę ze skośnym dachem na kuchnię, obok na łazienkę. Na środku pomiędzy pokojami umieszczony jest piec kaflowy.
-W kuchni i łazience nie ma ogrzewania- mówi A. Gostyński- Zimą dogrzewamy się farelką, ale i tak w tym roku wszystko zamarzło. Nic się nie mieści. W piwnicy jest tylko miejsce na węgiel i drewno do palenia. Ja śpię na kanapie, najmłodsi obok na piętrowym łóżku, a chłopacy w drugim pokoju.Pan Andrzej szuka też pracy, dzięki której mógłby utrzymać tak liczną rodzinę, a jednocześnie mieć czas dla dzieci, które wychowuje sam.
-Potrzebuje pracy na osiem godzin, żebym mógł odbierać najmłodsze dzieci – mówi Andrzej Gostyński- Wiktor jest dopiero w przedszkolu, a Angelika w drugiej klasie podstawówki, ale nie może jeszcze sama wracać do domu.

Trzy lata temu matka dzieci opuściła rodzinę. 

-Wzięliśmy dziewięć tysięcy kredytu, niedaleko było mieszkanie, też na strychu, ale większe- opowiada A. Gostyński- Chciałem je wyremontować. Kilka dni po przelaniu pieniędzy na konto żony, zniknęła. Teraz jesteśmy po rozwodzie, była żona utrzymuje kontakty z dziećmi. Ostatnio zabrała je na dzień dziecka, ale ma już nowego męża i nowe dziecko. Do nas już pewnie nie wróci.

Wiktor Gostyński

Data urodzin: 2007-02-25

Choroba: guz móżdżka ( medulloblastoma ), zapalenie rogówek – stan po dwukrotnym szyciu szpar powiekowych, niedowład czterokończynowy.

Wiktor był pełnym energii dzieckiem, wesołym, zawsze uśmiechniętym. Teraz, to tylko kłujące w sercu wspomnienia, gdyż Wiktor na dzień dzisiejszy jest chłopcem leżącym.

W październiku 2012r trafił do szpitala z powodu zaburzeń równowagi oraz zataczania się. Wykonano KT głowy i wykryto guz móżdżka z zajęciem robaka móżdżka. 10 października chłopiec trafił do Poznania na Oddział Neurochirurgii, gdzie czekał na na operację, która miała się odbyć 23,10,2012r. Plany się zmieniły w momencie kiedy w nocy z 20 na 21,10,2012 guz pękł i konieczna była natychmiastowa operacja gdyż w przeciwnym razie Wiktor mógł tego nie przeżyć.

Od tego czasu Wiktor jest chłopcem leżącym z czterokończynowym niedowładem, bez kontaktu.

Guz zrobił w ciele Wiktorka wielkie spustoszenia, zostały porażone części mowy, nie połyka prze co musi być żywiony dojelitowo – PEG, ucierpiały również oczy, które teraz trzeba co godzinę kropić, a co dwie nakładać maść i przyklejać specjalne komory, aby oczy się nie wysuszały, ponieważ Wiktorek nie potrafi nimi mrugać.

Jestem samotnym ojcem wychowującym 5-cioro dzieci, dlatego moja sytuacja materialna nie pozwala mi w pełni finansować potrzebnych rehabilitacji, sprzętu rehabilitacyjnego oraz bardzo kosztownego leczenia syna.

Serce mi pęka widząc mojego synka w takim stanie, wiedząc że za wiele mu dać nie mogę, gdyż utrzymujemy się z alimentów i zasiłku pielęgnacyjnego. Oprócz wydatków na leczenie Wiktorka dochodzą jeszcze opłaty bieżące i utrzymanie pozostałej czwórki dzieci przez co nie stać mnie na zapewnienie wszystkich najpotrzebniejszych rzeczy.

Dlatego zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o pomoc i z góry dziękuję za zrozumienie i okazane serce.

Jeżeli mogą Państwo nam pomóc, prosimy o wpłaty na podane konto:

  • PKO BP: 74 1020 2528 0000 0702 0277 3166
  • tytułem: darowizna dla Wiktora Gostyńskiego

z poważaniem tata Wiktora – Andrzej Gostyński

—————————————————————————————————————

 

 

 

 
Komentarze (5)

Napisane przez w kategorii Pomoc innym

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Marcin

    3 września 2014 o 22:03

    Ja też chcę pomóc, mam tylko jedno pytanie czy ten numer konta to jest Pana Gostyńskiego cz y fundacji Stonoga, mieszkam na stałe w Norwegii w mojej firmie pracuje wiele Polaków. Chciałbym zorganizować zbiórkę pieniedzy dla Wiktorka, jesli jest to możliwe to prosze o numer konta pana Gostyńskiego i nr telefonu do tego Pana. Pozdrawiam Marcin

     
    • sylwia

      19 września 2014 o 14:25

      Jestem w trakcie załatwiania kontaktu do opiekunów Wiktora oraz prywatnego nr konta.

       
    • ~Mariola

      24 września 2014 o 22:23

      Witam!Ja mieszkam na stale w niemczech.Tu,w Heilderberg jest klinika specjalizujaca sie w raku mozgu u dzieci,gdzie dzwonilam i dostalam nr.tel.dla pacjentow z zagranicy.Niestety dzis nie dodzwonilam sie,bede probowala jutro.Z fundacji otrzymalam nr.tel. do cioci Wiktorka,ktora pomaga w opiece nad nim.Moze uda mi sie zorganizowc podczas polskiej mszy w Aachen zbiorke pieniazkow na pomoc dla Wiktorka.Pozdrawiam wszystkich o sercu otwartym na cierpienie innych :-) M..

       
  2. ~Rafał

    4 września 2014 o 10:20

    witam
    Skąd Pani ma ten nr konta ?
    pozdrawiam

     
    • sylwia

      19 września 2014 o 14:24

      Konto, które podane jest to konto Fundacji, która opiekuje sie Wiktorem.