RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Codzienność’

Niedoczynność tarczycy i ja

24 maj

Dawno nic nie pisałam, ale już jestem. Wprawdzie blog poświęcony jest przede wszystkim chorym dzieciom i pomocy im, ale od czasu do czasu pojawiają sie moje osobiste wpisy.

 

Dziś trochę na temat mojej choroby, a mianowicie niedoczynnośc tarczycy. Nie wiem czy wiecie cokolwiek o tej chorobie, ale strasznie mnie ona irytuje i zabiera kawałek po kawałku z mojego życia.

Przed pierwszą ciążą ważyłam 56 kg przy wzroście 164. Wagę tą osiągnęłam dzięki determinacji i zawziętej woli. Jako dziecko zawsze byłam takim małym pulpecikiem, ale jakoś dawałam radę i nie mam żadnej traumy z dzieciństwa z tym związanej, jak to czasami bywa.

Pierwsza ciąża – urodziłam w 2007 roku syna- Kubę. Przytyłam około 13 kg, ale karmiąc piersią wróciłam do wagi sprzed ciąży.

Po roku czasu od urodzenia zaczęłam dziwnie przybierać na wadze a do tego złe samopoczucie, nic mi sie nie chciało, nic mnie nie cieszyło itp. W 2009 roku dowiedziałam sie całkiem przypadkiem robiąc badania, że coś jest nie tak z moją tarczycą i ważyłam już 69 kg, czyli w ciągu 2 lat przybyło mi ponad 10 kg.

Wybrałam sie do endokrynologa w celu pomocy i wyregulowania mi tarczycy.

Początkowe wyniki w 2009 roku to 6,12 gdzie norma to 4,2.

Dostałam tabletki Euthyrox i rozpoczęłam leczenie. Niestety nie mogłam przez moja chorobę zajść w ciąże i staralismy sie z mężem ponad rok czasu.  W tym czasie brałam tabletki, które uregulowały mi wynik do 1,25.

W 2012 roku urodziłam córeczkę Oliwkę stosując w czasie ciąży euthyrox 100.

W chwili obecnej ważę 86 kg, co oznacza, że waga nadal idzie w górę a wynik na dzień dzisiejszy to 2,98. Do tego wszystkiego bardzo złe samopoczucie i różne objawy :

- sennośc

-zmęczenie

-przyrost masy ciała ( w ciągu 6 lat leczenia przybyło mi 30 kg)

- wypadanie włosów

- spuchnięte ręce ( musiała zrezygnować z pierścionków i obrączki)

- spuchnięte nogi

- czuję sie jakbym miała depresję, nic mnie nie cieszy, nic mi sie nie chce

- wydęty brzuch

 

Za tydzień wybieram sie do endokrynologa by zaradził coś temu wszystkiemu i zmienił dawkę.

Niedoczynnośc tarczycy to choroba na całe życie , tak jest w moim przypadku. Ja lecze sie już 6 lat.

Mogłabym sie przyzwyczaić do tej choroby, ale najbardziej denerwuje mnie to, że powoli nie mieszczę się w kolejne ubrania :(

W chorobie pozostałam sama sobie, i pewnie każdy pomysli sobie „użalasz się nad sobą”, ale nikt nigdy nie zrozumie drugiego człowieka jak sam czegoś nie doświadczy.

Pozostałam sama dlatego, że nikt tej choroby nie rozumie. Mój mąż nie uważa nawet tego za chorobę. Tyjesz to zrób coś z sobą, zacznij dietę, ćwiczenia itp. Wiele ludzi pewnie sobie mysli jak mnie widzi, „ale sie spasła”.

Moja mama też często mi to mówi, że strasznie przytyłam, ale nikt nie zdaje sobie sprawy, że to przez hormony.

 

 

Ale nie zamierzam sie poddać tej chorobie, zamierzam z nią walczyć  8-)

 

 

Jeżeli ktoś z Was czyta ten post i zmaga sie z podobnymi dolegliwościami, problemami piszcie sylwiastanczyk1978@gmail.com.

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

Zabawowo, ruchowo i kulturalnie

17 sty

Dziś mam trochę luźniejszy dzień od dzieci, bo po pracy wybieram sie na kręgle ze znajomymi a później teatr i sztuka „Niedźwiedź . Oświadczyny”. Do teatru z mężem- już dawno nie byliśmy gdzieś razem, więc tym bardziej się cieszę.

 

Mam nadzieje, że dzień będę mogła zaliczyć do udanych

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Codzienność

 

Miłe zaskoczenie dzisiejszego dnia

04 gru

Miłe zaskoczenie dzisiejszego dnia- lubię niespodziewanki, a zwłaszcza jak są spontaniczne. Dzisiejsza niespodzianka to bardzo miła niespodzianka a mianowicie, rano jak wsiadałam do samochodu, to na bocznej szybie miałam napis ‚KOCHAM CIĘ”  a na przedniej szybie ” DZIEŃ DOBRY’ i dwie usmiechnięte buźki  8-) 8-)

Oczywiście napisy musiałam zeskrobać z szyby , by móc pojechać zawieźć córkę do babci.

Wiem, że to mój mąż mi napisał, jak chodził rana z kijkami. Właśnie takie gesty są potrzebne od drugiej osoby, od razu człowiekowi raźniej sie robi, usmiech na twarzy się pojawia, że jesteśmy potrzebni i kochanie przez druga osobę.

 

Dziękuję Ci mój Tomaszu- mężulku i także bardzo CIĘ KOCHAM.

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Codzienność

 

Wakacje i odpoczynek, trochę w domu, a trochę w Karpaczu.

18 sie

Od 16.08.13 mam wreszcie zasłużony odpoczynek od pracy, czyli urlopik do końca miesiąca sierpnia. Obecnie tydzień będę spędzać w domu z dziećmi- z pewnością coś wymyślimy. Może pojedziemy na basen, może gdzieś nad wodę, na plac zabaw itp. Wszystko oczywiście zależy od pogody i dobrego humoru  8-).

Kolejny tydzień wakacji, ten ostatni w miesiącu wyjeżdżamy do Karpacza cała rodzinką odpocząć.

Czy znacie jakieś ciekawe miejsca do zwiedzania w Karpaczu?

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Codzienność

 

I po wakacjach Kuby

31 lip

Kuba wrócił z wakacji od babci i musiał wrócić do przedszkola, choć tego nie chciał. W dniu kiedy odbieraliśmy Go, źle się czuł, bolał Go brzuch i głowa, nic nie chciał jeść, a po powrocie do domu zwymiotował. Na drugi dzień było tak samo, ból brzucha, głowy, był osowiały, bardzo dużo spał i prawie nic nie jadł, a do tego swędział Go tyłek. Poszliśmy do lekarza aby przepisał coś, powiedział, że może to być jakieś zatrucie, więc dieta przez kilka dni i preparat na odrobaczenie.

 

Po kilku dniach zaczął czuć się już trochę lepiej, zaczął jeść i odzyskiwać siły. Być może to były owsiki a może glista ludzka, sama nie wiem co znalazłam w kale :(.

 

Ale za to ja się po weekendzie pochorowałam, od kilku dni gorączka 38,4 stop. C, ból głowy, dreszcze. Dostałam antybiotyk, ale do pracy muszę chodzić, bo koleżanka na urlopie. Czuję sie fatalnie od kilku dni, ale mam nadzieję, że już jutro będzie lepiej jak zacznie antybiotyk działać.

 

Weekend spędzilismy nad wodą, bo była super pogoda. Dzieciaki cały czas w wodzie siedziały, więc trzeba było ich pilnować  8-). Moje dzieci nie posiedzą na kocyku ani sekundy…

Weekend zaliczam do udanych i milo spędzonych.

 

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Codzienność

 

Wakacje Kubusia (6 lat)

24 lip

Mój synuś pojechał do babci na wakacje. Zawieźliśmy Go 14.07.13 a odbieramy dzisiaj tj. 24.07.13. Stęskniłam się za Nim bardzo. To pierwszy taki wyjazd na tak długo bez rodziców.

Kuba radzi sobie świetnie u babci i nawet nie chciał wracać. Jako, że babcia mieszka na wsi, to Kubuś jest caly czas na świeżym powietrzu, oprócz tego babcia zapisała Go na tzw. „dzieciniec” i co dziennie miał jakieś zajęcia, wycieczki, gry i zabawy a nawet basen.

Myślę, że wakacje mu się spodobały ;)

 

My w tym czasie razem z mężem zabralismy się za remont- malowanie mieszkania. W związku z tym, że Kuba za rok pójdzie do szkoły a Jego siostrzyczka Oliwka ( 1,5 roczku) śpi już całą noc, postanowiliśmy wyremontować im pokój. Kupimy nowe łóżko ( może piętrowe), nowe mebelki itp. i zrobimy im wspólny pokój. Wspólny, ponieważ Oliwka dotąd śpi u nas w sypialni w swoim łóżeczku i to chyba już czas na przeprowadzkę :).

 

No to na dzisiaj tyle, za jakiś czas jedziemy po KUBUSIA.    8-)

 

 

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Codzienność

 

No i dzieci chore :(

25 cze

Moje dzieciaki chore, Kuba ma anginę- zaraził sie w przedszkolu, więc bez antybiotyku ani rusz no i po kilku dniach zaraziła sie Oliwka.

Na szczęście to było pierwsze stadium anginy, które zaczęło się gorączką a nie bólem gardła, więc cierpienia wielkiego na szczęście nie było.

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Codzienność

 

Majówka

09 maj

Majówka hmmm -szkoda tylko, że pogoda nie dopisała tak jakbyśmy chcieli. Pojechalismy do mojej teściowej na wieś, bo miała urodziny, więc spędziliśmy u Niej 2 dni. Niestety w piątek padało a planowaliśmy grilla na dworze i nic z tego nie wyszło. Dzieci pobiegały trochę po deszczu, a resztę dnia musiały przesiedzieć w domu.

Moje dzieciaki lubią tam jeździć, ponieważ my mieszkamy w bloku, a tam na wsi mają pełną swobodę, podwórko, koty, kury itp.

Kuba pojeździ na rowerze, pójdzie na boisko pograć w piłkę z chłopakami.

Oliwka ( 16 m-cy) chodzi po całym podwórku i wszędzie się wspina, jest tam szczęśliwa i swobodna.

 

W sobotę wróciliśmy wieczorem do domu, do „blokowiska”. Aby dzieci w niedzielę się nie nudziły poszliśmy na nowo otwarty plac wspinaczkowy na drzewach. Kuba szalał do upadłego, a później były lody i indywidualna, taka tylko dla nas wycieczka do opolskiej Strazy Pożarnej.

Zwiedzanie straży, przymiarka hełmów strażackich, zwiedzanie wszystkich samochód strażackich, łodzi- pontonu strażackiego, nawet samochód komendanta.

Ogólnie majówkę zaliczam do udanych.

 

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Codzienność

 

Słów kilka …

17 kwi

Jestem szczęśliwa, że mam tak wspaniałe dzieci, takie małe „łobuzy”, choć największym łobuzem jest Kuba heheheh.

Jestem przede wszystkim szczęśliwa, że mam parkę, to zawsze było moje marzenie, które się spełniło i to, że dzieci są zdrowe i prawidłowo się rozwijają.

Oliwka tylko czasami naśladuje brata i także lubi wygłupy jak On  :-)

Oliwka ma 15 m-cy, ale cały czas obserwuję Jej rozwój. Przy bracie rozwija się chyba szybciej, tak mi się bynajmniej wydaje.

Słowa, które mówi i jak reaguje na pewne sytuacje :

-mama

-tata

-baba

-dziii to dla Niej drzwi

-kapka to czapka

- kaka to Kuba

- am, am to na jedzonko i picie

- gdy słyszy muzykę zaraz zaczyna tańczyć

- gdy przyjdzie ktoś nowy do domu to oczywiście jest popisywanie się, tańczy, kręci się w kółko,wygłupia i lubi zaczepiać chłopaków  ;-)

-gdy jest coś nie po Jej myśli to kładzie się na podłogę jak długa i płacze ( próbuje wymusić i sama się tego nauczyła nie wiadomo skąd. Dzieci to mają chyba w podświadomości).

-gdy widzi piłkę to krzyczy „gra, gra ”

 

A to moje kochanie Aniołki

 

Ciężka noc …

10 kwi

Dzisiaj w nocy od godz. 23:00 do 2:30 moja córeczka Oliwka bardzo się męczyła, bo siadło Jej coś na brzuszku i strasznie wymiotowała.

W sumie wymieniłam jej 5 piżamek, ja swoją, mój mąż swoją i nie wspomnę już o pościeli hehehe.

No cóż, tak bywa, na szczęście to nie żaden wirus, tylko „ryż gotowany” był sprawcą całego zamieszania.

Oli teraz u babci odsypia nieprzespaną noc, a ja walczę  w pracy. :-)

Pozdrawiam

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Codzienność